Wizja lokalna lokalu mieszkalnego nr 17, drugie piętro, wejście od strony podwórza.
Drzwi wejściowe uchylone na szerokość około dwudziestu centymetrów. Brak widocznych śladów wyważenia zamka. Futryna bez uszkodzeń. W przedpokoju światło zgaszone.
Na miejscu, w chwili rozpoczęcia czynności, nie stwierdzono obecności osób postronnych.
Przed wejściem do lokalu wezwano wsparcie drogą radiową. Nie otrzymano potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia.
Wezwanie ponowiono.
Brak odpowiedzi.
W przedpokoju ujawniłam jedną parę butów damskich, czarnych, noszonych. But lewy przewrócony na bok. But prawy ustawiony równolegle do ściany. Pomiędzy butami widoczne były drobne zabrudzenia w postaci piasku i błota.
Na wycieraczce ujawniłam ślady obuwia, częściowo rozmazane.
Po lewej stronie od wejścia znajdowało się lustro wąskie, prostokątne, zawieszone pionowo. Na powierzchni lustra, na wysokości około 142 cm od podłogi, stwierdziłam smugi oraz odciski palców. Układ śladów wskazywał na gwałtowne podparcie się osoby tracącej równowagę.
Nie wykonałam oględzin lustra z odległości mniejszej niż jeden metr.
Na półce pod lustrem znajdowały się klucze, pomadka ochronna, paragon z apteki oraz moneta o nominale 2 zł. Paragon datowany na dzień poprzedni, godzina 19.16. Zakup: plastry, ibuprofen, krople do oczu.
Przedmiotów nie zabezpieczyłam.
Przedpokój przechodził w korytarz prowadzący do pokoju dziennego. Po prawej stronie znajdowała się łazienka. Po lewej kuchnia. Drzwi do łazienki były zamknięte. Drzwi do kuchni otwarte.
W kuchni nie stwierdziłam widocznych śladów przeszukania. Na blacie znajdował się kubek z niedopitą kawą. W zlewie jeden talerz, nóż kuchenny, łyżeczka. Na nożu nie stwierdziłam widocznych śladów substancji koloru czerwonego.
Na lodówce znajdował się magnes w kształcie kota.
Nieistotne dla sprawy.
W pokoju dziennym stwierdziłam przewrócone krzesło, przesunięty stolik kawowy oraz uszkodzoną lampę stojącą. Abażur znajdował się na podłodze w odległości około 90 cm od podstawy lampy. Przewód zasilający nie był wyrwany z gniazdka.
Na dywanie ujawniłam plamę koloru ciemnoczerwonego o nieregularnym obrysie. Plama częściowo wsiąknięta w tkaninę. Obok plamy widoczne były ślady przeciągnięcia, długość około 63 cm.
W pobliżu kanapy ujawniłam ciało kobiety w pozycji bocznej, częściowo zwrócone twarzą do podłogi. Kończyna prawa zgięta pod tułowiem, kończyna lewa wysunięta w kierunku stolika. Widoczna rana w okolicy szyi.
Nie podeszłam do ciała od strony twarzy.
O godzinie 8.43 ponownie wezwałam wsparcie.
Brak odpowiedzi.
W pomieszczeniu panowała niska temperatura. Okno balkonowe było uchylone. Firanka poruszała się pod wpływem przeciągu. Na parapecie znajdowała się doniczka z suchą rośliną. Pod parapetem ujawniłam drobne fragmenty szkła.
Nie ustaliłam, z jakiego przedmiotu pochodziły.
Na kanapie znajdował się koc koloru szarego, częściowo zsunięty na podłogę. Na kocu widoczny był włos jasny, długości około 18 cm.
Włosa nie zabezpieczyłam.
Na stoliku kawowym ujawniłam telefon komórkowy z pękniętym ekranem. Ekran był wygaszony. Obok telefonu leżała otwarta książka, grzbietem do góry. Na stronie widoczne było podkreślenie ołówkiem.
Nie odczytałam treści podkreślenia.
Na ścianie naprzeciwko kanapy znajdował się zegar. Zegar wskazywał godzinę 8.12. Mechanizm działał.
W mieszkaniu nie stwierdziłam obecności innych urządzeń emitujących dźwięk, poza lodówką oraz moim radiotelefonem.
Radiotelefon odnotował zakłócenia.
O godzinie 8.45 zgłosiłam: miejsce zabezpieczone, jedna osoba poszkodowana, proszę o pilne wsparcie.
Brak potwierdzenia.
W korytarzu, na podłodze przy ścianie, ujawniłam kurtkę służbową koloru granatowego. Kurtka była częściowo zwinięta, jakby została zdjęta gwałtownie albo zrzucona z oparcia krzesła. Na lewym rękawie widoczne było zabrudzenie ciemnoczerwone.
Fakt ten odnotowałam dopiero po upływie kilku minut.
Przy kurtce ujawniłam rękawiczkę jednorazową, lewą. Drugiej rękawiczki nie odnalazłam.
W kieszeni kurtki wyczułam przedmiot prostokątny.
Nie podjęłam czynności.
W łazience nie stwierdziłam śladów walki. Ręcznik był wilgotny. Lustro zaparowane w dolnej części, mimo że woda nie była odkręcona. Na brzegu umywalki widoczne były ślady substancji koloru czerwonego, rozcieńczone wodą. Na podłodze pojedyncza kropla tej samej substancji.
Spojrzałam w lustro.
Nie odnotowałam wyniku obserwacji.
W sypialni łóżko było niezaścielone. Na krześle znajdowały się ubrania. Na szafce nocnej szklanka wody, ładowarka, kolczyk srebrny bez pary. Szuflada szafki wysunięta na około 5 cm. Nie stwierdziłam widocznych śladów plądrowania.
Na poduszce widoczne było wgłębienie odpowiadające głowie osoby dorosłej.
Nie ustaliłam, kiedy osoba opuściła łóżko.
W mieszkaniu nie ujawniłam śladów obecności zwierząt. Nie ujawniłam śladów spożywania alkoholu. Nie ujawniłam śladów włamania.
Nie ustaliłam, kto otworzył drzwi.
O godzinie 8.49 ponowiłam wezwanie wsparcia.
Brak odpowiedzi.
Wróciłam do pokoju dziennego.
Ciało znajdowało się w tej samej pozycji. Plama na dywanie nie powiększała się. Na prawym policzku osoby pokrzywdzonej widoczny był kosmyk włosów przyklejony do skóry.
Nie podeszłam bliżej.
Na ekranie telefonu pojawiło się powiadomienie. Nie odczytałam treści. Ekran zgasł.
W pomieszczeniu odnotowałam zapach krwi, zimnego powietrza oraz kawy.
O godzinie 8.52 podjęłam próbę kontaktu z dyżurnym.
Brak odpowiedzi.
Następnie podjęłam próbę ustalenia przebiegu zdarzenia na podstawie układu przedmiotów.
Drzwi wejściowe uchylone. But lewy przewrócony. Ślad dłoni na lustrze. Przesunięty stolik. Rana szyi. Kurtka służbowa w korytarzu. Telefon przy ciele. Brak osób trzecich.
Wróciłam do korytarza.
W kieszeni kurtki służbowej ujawniłam legitymację. Przedmiot wyjęłam bez rękawiczki. Czynność niezgodna z procedurą.
Legitymacja policyjna.
Zdjęcie zgodne.
Imię i nazwisko zgodne.
Odłożyłam legitymację na podłogę obok kurtki. Legitymacja pozostała otwarta.
O godzinie 8.55 w mieszkaniu nadal nie stwierdziłam obecności innych osób.
Na klatce schodowej brak odgłosów kroków.
Za oknem przejechał samochód.
W pokoju dziennym zegar wskazywał godzinę 8.12.
W dalszym ciągu.
Podeszłam do ciała od strony twarzy.
Na tym etapie należało przerwać opis do czasu przybycia grupy dochodzeniowo-śledczej.
Grupa nie przybyła.
Denatka miała zamknięte oczy. Na dolnej wardze widoczne było pęknięcie. Przy prawym uchu niewielki kolczyk srebrny.
Drugi kolczyk ujawniłam wcześniej na szafce nocnej.
Nie zabezpieczyłam.
Nie dotykać.
Nie poprawiać włosów.
Nie wolno.
O godzinie 8.58 ponownie wezwałam wsparcie.
Brak odpowiedzi.
Radiotelefon był wyłączony.
Nie ustaliłam, kto wyłączył urządzenie.
W kieszeni spodni denatki ujawniłam klucze. Komplet zgodny z kompletem znajdującym się na półce pod lustrem.
Nie ustaliłam, dlaczego ujawniono dwa komplety.
Na nadgarstku denatki widoczny był zegarek. Zegarek zatrzymany. Godzina 8.12.
Zegar na ścianie: 8.12.
Nie odnotowałam różnicy czasu.
O godzinie 8.59 ustaliłam, że denatka była funkcjonariuszką Policji.
Stopień, imię i nazwisko zgodne z danymi osoby sporządzającej notatkę.
W tym miejscu odstąpiono od dalszego opisu.