Po co robi się wydanie drugie poprawione?

Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego zapowiedziało drugie, poprawione wydanie Analektów Konfucjusza w moim przekładzie i opracowaniu. Dla wielu czytelników informacja o „wydaniu poprawionym” może brzmieć jak drobna nota techniczna: poprawiono literówki, ujednolicono zapis, przesunięto przecinek. W przypadku tekstu klasycznego sprawa jest jednak znacznie poważniejsza.

Drugie wydanie poprawione robi się wtedy, gdy tłumacz wie już więcej niż wiedział wcześniej. Nie dlatego, że wcześniejsza praca traci sens, lecz dlatego, że tekst klasyczny nie kończy się w momencie publikacji. Praca nad nim trwa dalej: w kolejnych lekturach, rozmowach, sporach interpretacyjnych i ponownym oglądaniu tych samych znaków w nowych kontekstach.

W moim przypadku jedną z najważniejszych zmian było ponowne przemyślenie przekładu pojęcia de 德. W tradycji europejskiej termin ten bardzo często oddawany jest jako „cnota / virtue”. Jest to przekład utrwalony, wygodny i na pierwszy rzut oka oczywisty. Problem polega na tym, że de w Analektach nie pokrywa się z europejskim rozumieniem cnoty i w wielu miejscach nie ma z nim wiele wspólnego.

Analekta nie są jednolitym traktatem napisanym przez jednego autora według jednej koncepcji. To tekst kompilowany, wielowarstwowy, przekazujący wypowiedzi Konfucjusza i tradycji jego uczniów w postaci, która kształtowała się stopniowo. Dlatego także pojęcia występujące w tym tekście nie zawsze działają w jeden sposób. De 德 pojawia się w różnych kontekstach i nie powinno być mechanicznie tłumaczone wszędzie tym samym polskim słowem.

W niektórych ustępach de oznacza moralny autorytet albo siłę oddziaływania osoby sprawującej władzę. W innych wskazuje na jakość postawy ujawniającą się w relacjach międzyludzkich. Jeszcze gdzie indziej zbliża się do sprawności, dzielności, waloru albo zdolności właściwego działania. Szczególnie wyraźnie widać to tam, gdzie de zostaje przypisane koniowi — trudno przecież mówić w takim miejscu o „cnocie” w sensie moralnym właściwym europejskiej etyce.

Dlatego w drugim wydaniu ważne było dla mnie odejście od automatycznego przekładania de jako „cnoty” i potraktowanie tego pojęcia z większą ostrożnością. Nie chodzi o to, by znaleźć jeden efektowny odpowiednik, który zastąpi wszystkie inne. Chodzi raczej o uznanie, że klasyczny tekst chiński pracuje znaczeniem w sposób kontekstowy. Pojęcie żyje w relacji do sytuacji, rytuału, hierarchii, działania, wspólnoty i dao 道.

Wydanie poprawione jest więc nie tylko poprawieniem książki. Jest świadectwem dalszej pracy nad tekstem. Jest przyznaniem, że przekład nie jest zamkniętą operacją, lecz procesem dochodzenia do większej precyzji. Zwłaszcza wtedy, gdy tłumaczymy tekst tak ważny jak Analekta — jeden z fundamentów chińskiej tradycji intelektualnej, etycznej i kulturowej.

W przekładzie klasycznych tekstów chińskich najtrudniejsze nie jest znalezienie słownika. Najtrudniejsze jest powstrzymanie się przed zbyt szybkim uznaniem, że wiemy, „co to znaczy”. Drugie wydanie poprawione robi się właśnie po to: żeby pozwolić tekstowi przemówić dokładniej, ostrożniej i mniej przez nasze przyzwyczajenia.